Sztuczki nieuczciwych handlarzy – sprawdzanie samochodu

Sztuczki nieuczciwych handlarzy – sprawdzanie samochodu

Dziś pora na kolejny wpis z serii „sztuczki nieuczciwych handlarzy”. Ostatni artykuł dotyczył pułapek w ogłoszeniach motoryzacyjnych, które mógł zastawić na Ciebie handlarz. W dzisiejszej części pokażę Ci kilka popularnych sztuczek, z którymi możesz spotkać się podczas oględzin. Ich znajomość na pewno pomoże Ci podczas sprawdzania samochodu i być może uchroni przed sporymi wydatkami.

1. Cofanie licznika

Cofanie licznika to chyba najczęściej stosowana sztuczka, która w Polsce stała się już normą. Niestety, większość kupujących bardziej interesują suche liczby niż faktyczny stan samochodu. Przez to dochodzi do sytuacji, kiedy handlarz chce sprzedać egzemplarz z prawdziwym przebiegiem np. 350 tyś. km, ale zainteresowanych nie ma zbyt wielu. Dopiero po „korekcie” licznika o ok. 150 tyś. chętnych nagle przybywa i samochód sprzedaje się w kilka dni. Cena takiej usługi to zwykle kilkaset złotych (ze zmianą przebiegu w sterownikach i podzespołach samochodu), dlatego biorąc pod uwagę, że samochód z niższym przebiegiem kosztuje więcej, wybór jest prosty.

Jak nie dać się oszukać?
Pierwsza metoda to oszacowanie stopnia zużycia elementów wnętrza (kierownica, fotele, gałka zmiany biegów, pedały itp.). Tutaj musisz mieć świadomość, że nie każdy samochód zużywa się w równym stopniu (np. Audi vs Dacia) oraz to, że nie każdy o niego dba. Kolejną opcją jest skorzystanie ze strony internetowej pokazującej historię pojazdu. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym wpisie o darmowym dekoderze VIN. Niestety, ta metoda sprawdzi się głównie w przypadku samochodów zakupionych w Polsce. Możesz skorzystać również z diagnostyki komputerowej i spróbować odczytać przebieg z różnych sterowników oraz podzespołów. Problem w tym, że te dane także da się zmienić. Są więc dwie wiadomości: dobra i zła. Zła jest taka, że jeżeli handlarz cofnie przebieg i będzie chciał, to porządnie ukryć to odczytanie autentycznego przebiegu będzie bardzo trudne. Dobra natomiast jest taka, że bardziej od przebiegu liczy się faktyczny stan samochodu. Dlatego, nie przekreślaj z góry auta, jeżeli podejrzewasz, że miał skorygowany przebieg, ponieważ może się okazać, że jest to bardzo dobry egzemplarz, a cofnięcie było zrobione tylko dla zasady.

2. Rozgrzewanie silnika

nieuczciwy handlarz- rozgrzewanie silnika
źródło: gazeo.pl

Handlarz rozgrzewa go, aby ukryć wiele wad, które widoczne są, gdy silnik jest zimny. Najczęściej w ten sposób tuszuje się problemy z zapłonem i uszczelniaczami zaworowi. Uszczelniacze zapobiegają przedostawaniu się oleju silnikowego do cylindrów. Jeżeli jednak są one w złej kondycji i olej przedostanie się do cylindrów, spowoduje to dymienie z rury wydechowej w niebieskim kolorze. Przy takiej usterce, olej nie spala się całkowicie, tworząc nagar (sadzę) w cylindrach. Gdy silnik jest rozgrzany, auto najczęściej przestaje mieć problemy z odpalaniem, a dym z rury zanika.

Jak nie dać się oszukać?

Warto poprosić sprzedawcę podczas rozmowy telefonicznej, aby samochód nie był rozgrzewany przed Twoim przyjazdem. Dobrym sposobem jest też umówienie się w godzinach porannych, ponieważ wtedy masz większą pewność, że auto nie było odpalone przez kilkanaście godzin.

3. Stosowanie moto doktora 

Moto doktor to uszczelniacz do silników benzynowych i diesla, który utrzymuje wnętrze silnika w czystości, redukuje dymienie, zmniejsza nadmierne spalanie oleju, podnosi kompresję i zmniejsza tarcie… brzmi fantastycznie! Można go stosować zarówno do silnika, jak i skrzyni biegów a koszt to jedyne 10-30 zł za opakowanie. Moto doktor faktycznie wycisza pracę silnika i redukuje dymienie itd., jednak nie bez skutków ubocznych. Nieuczciwi handlarze wlewają takie specyfiki do silników, które lata swojej świetności mają już dawno za sobą. Dzięki temu jednostka wydaje się być sprawna. Dopiero po przejechaniu kilkuset kilometrów, silnik zaczyna nadmiernie brać olej, dymić, blokują się kanały, pierścienie, a nawet może dojść do uszkodzenia uszczelki pod głowicą. Zdarzają się też sytuacje, gdzie dopiero po wymianie oleju na nowy (czyli przykładowo po kilku miesiącach) silnik zaczyna nieprawidłowo pracować. Ostateczny efekt jest taki, że silnik nadaje się do wyrzucenia, ewentualnie generalnego remontu.

Jak nie dać się oszukać?
Niestety, nie ma zbyt wielu metod na rozpoznanie moto doktora. Dodatkowo silnik zachowuje się przecież poprawnie, dlatego nie widzisz powodów do takich przypuszczeń. Aby to sprawdzić, możesz wyciągnąć bagnet olejowy (na zimnym silniku) i rozetrzeć olej między palcami. Olej z domieszką moto doktora będzie miał gęstą, lepką konsystencję.

4. Książka serwisowa DIY

nieuczciwy handlarz -fałszywa książka serwisowa
żródło: allegro.pl

Wartość samochodu z oryginalną książką serwisową oraz serwisowanego w ASO jest ponad 10% większa od takiego bez książki i naprawianego w niezależnym warsztacie. Nie dziw się więc, że niejeden handlarz chce ją mieć podczas sprzedaży samochodu. Nie każdy egzemplarz ją posiada, jednak nie jest to wielki problem. Wystarczy odpowiednią książeczkę zamówić w internecie. Potem tylko kilka pieczątek, jeden wieczór przed komputerem i książka serwisowa DIY gotowa. Pomoże przy sprzedaży, potwierdzi fałszywy przebieg, zwiększy wartość, a to wszystko za kilkadziesiąt złotych.

Jak nie dać się oszukać?
Musisz skupić się na szczegółach. Po pierwsze rok produkcji oraz oznaczenia producenta powinny być adekwatne do samochodu (książka nie może być młodsza niż auto). Kolejna sprawa to jakość pieczątek oraz ich treść. Tusz z czasem blaknie, dlatego pieczątki z pierwszej strony nie powinny wyglądać jak te z ostatniej. Weryfikacja autentyczności danych z pieczątki zajmie chwilę, ale może się okazać, że warsztat po prostu nie istnieje. Dodatkowo sama książka musi być naturalnie zużyta, bo w końcu ma np. kilka lat.

5. Wymiana elementów wnętrza

nieuczciwy handlarz - elementy wymienne - astra H
źródło: allegro.pl

Wymiana ma na celu zatuszowanie powypadkowej przeszłości samochodu lub liczby przejechanych kilometrów. Wymienia się zarówno całe deski rozdzielcze, fotele, kierownice, jak i pojedyncze plastikowe elementy, nakładki na pedały, dywaniki itd. Na platformach sprzedażowych jest mnóstwo elementów wnętrza praktycznie do wszystkich modeli. Przykładowo, dla Astry H kompletna deska rozdzielcza to koszt ok. 1000 zł, osłona słupka 10-50 zł, a przycisk do otwierania szyb 8 zł. To, że wnętrze jest zadbane i wygląda jak nowe, nie oznacza, że podzespoły samochodu też są w tak znakomitej kondycji.

Jak nie dać się oszukać ?
Jeżeli deska rozdzielcza jest zużyta, a kierownica i gałka zmiany biegów w idealnym stanie, możesz spodziewać się, że zostały wymienione na nowe. Poszukaj także śladów demontażu śrub, zagięć/zarysowań na krawędziach elementów, połamanych zatrzasków itp.

6. Przepinanie kontrolki Airbag 

Po zderzeniu i uruchomieniu poduszek powietrznych zapala się czerwona kontrolka AIRBAG. Aby zgasła, należy wymienić zużyte części na nowe i wykasować błąd. Koszt wymiany poduszek i napinaczy pasów bezpieczeństwa liczy się w tysiącach złotych, dlatego handlarz, zamiast wydawać tyle pieniędzy, woli taką kontrolkę po prostu odłączyć. Na jej miejsce ląduje inna kontrolka (np. ABS), przez co błąd już się nie wyświetla. Niestety, w sytuacji, kiedy komputer odczytuje błąd AIRBAGU, podczas kolejnego zderzenia, system bezpieczeństwa może nie zadziałać prawidłowo.

Jak nie dać się oszukać?
Sprawdź, czy po przekręceniu kluczyka kontrolka AIRBAG gaśnie sama, czy może jednocześnie z inną (np. ABS). Jeżeli tak jest, może to wskazywać na ich przepięcie. Dla pewności przed oględzinami konkretnego egzemplarza zorientuj się, w jakiej kolejności gasną kontrolki (np. zobacz kilka filmików pokazujących kontrolki podczas odpalania konkretnego modelu). Możesz także zajrzeć pod fotel kierowcy i pasażera i sprawdzić, czy wszystkie wtyczki są wpięte do gniazd.

Jak sam widzisz, wyobraźnia nieuczciwych sprzedawców jest naprawdę duża, więc ta lista mogłaby być o wiele dłuższa. To jak bardzo złe w skutkach będą te sztuczki, zależy głównie od handlarza oraz tego, co chce ukryć. Sprzedawanie samochodu z lekko cofniętym licznikiem i wymienionymi przyciskami nie jest tak złe w skutkach, jak dolewanie moto doktora czy tuszowanie powypadkowej przeszłości samochodu. Jeszcze w tym miesiącu kolejna część z serii sztuczki nieuczciwych handlarzy, w której opiszę pułapki, które mogą na Ciebie czekać podczas finalizowania zakupu samochodu.

Polub nas na facebooku, aby nie przegapić następnej części 🙂

Reader Interactions

Komentarze

  1. Mariusz

    VanKa Tomasz Lipski
    ul. Adama Mickiewicza 60, 17-100 Bielsk Podlaski
    NIP działalności: 5431711783

    Ostrzegam każdego przed zakupem auta w tym miejscu. Dziwię się, iż firma z tak długoletnią tradycją wciskania złomu ludziom jeszcze funkconuje. Omijać szerokim łukiem. Powinien sie ktos w końcu zająć tym człowiekiem zanim, ktoś zabije tym „samochodami” Nie dajcie sie zwieść. Ten człowiek nie ma sumienia. Tvn turbo miałoby idealny temat na program o tej przekretowni. Wiem, ze jest cała masa ludzi która zostala przez niego uszukana. Piszcie o tym ludzie to może komus oszczędzicie dramatu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcesz wiedzieć jak sprawdzić przebieg w każdym samochodzie?

MERCEDES PRZEBIEG

Poznaj 10 konkretnych sposobów na sprawdzenie przebiegu, z których korzystam podczas oględzin!